czwartek, 30 października 2014

Świderek :)


Witajcie :)



    Pisałyście pod niedzielą dla włosów że jesteście ciekawe jak robię swoją fryzurę do spania. Przygotowałam dla Was oddzielny wpis. Jak dla mnie fryzura jest do spania super. Włosy mi nie przeszkadzają w śnie i ładne są po niej loczki :)

     Mój ślimaczek naprawdę nazywa się ''warkocz lina'', niestety przez moją sklerozę zapominam nazwy :P więc wymyśliłam aby był po prostu świderek (wyglądem przypomina mi lody :D)


    Ja nie daję nic do włosów na noc żeby się lepiej kręciły czy coś. Zawsze rozczesuję, związuję i ide spać :) Mam nadzieję że wam pomogłam :)




Pozdrawiam Was serdecznie :)

środa, 29 października 2014

Spaghetti z białym sosem carbonara

Witajcie :)


Dziś nie włosowo, chciałam Wam napisać przepis pysznego sosu do spaghetti. Nauczyłam się go oczywiście w szkole :) Sos jest typu carbonara ale bez dodatków składników w torebkach. Przez to danie jest zdrowe i smaczne.
Do sosu nie potrzeba dużo składników i jest prosty w wykonaniu :)




Składniki:
200g boczku wędzonego w kawałku,
200g szynki wędzonej w kawałku,
50g masła,
300ml śmietanka 30%,
30g ser parmezan
Sól i pieprz
2 ząbki czosnku

Wykonanie:

Boczek kroimy w kostkę i smażymy na patelni. Gdy będzie już zarumieniony, dodajemy szynkę również pokrojoną w kostkę. Dodajemy masło i przeciśnięty przez praskę czosnek, podmarzamy przez około 5 minut. Następnie czas podlać wszystko śmietanką i wymieszać. Gdy sos będzie zaczynał gęstnieć dodajemy po trochu sera i mieszamy aż wszystek się roztopi. Na końcu przyprawiamy solą i pieprzem według uznania :)
Podajemy z makaronem.


Smacznego! :)



poniedziałek, 27 października 2014

Moja włosowa historia




 Witajcie :)

   Dziś zapraszam was na moją włosową historie :)  Będziecie mogły zobaczyć co moje włosy przeżyły i jak się zmieniły :)


Urodziłam się jako blondynka. W tym czasie włosy wolno mi rosły i były bardziej falowane niż proste.
   Od zawsze nie lubiłam czesania i wiązania włosów. Były tak gęste że mama nie mogła ich złapać i związać a gdy to jej się udało, po pięciu minutach gumka i tak się z nich zsunęła i trzeba było wiązać od nowa. Dlatego potem mama stwierdziła że lepiej będzie gdy będą krótkie.



Włosy nie były jakoś szczególnie pielęgnowane. Były myte żółtym szamponem z kaczuszką i rozczesywane jeszcze mokre. 
Zapuszczałam je do komunii po której znowu zostały podcięte do ramion. Włosy rosły sobie spokojnie bez żadnej pielęgnacji, do czasu gdy poszłam do nowej szkoły. W klasie 6 podstawówki odkryłam prostownicę. Następnie odkryłam nową modę na cieniowanie włosów i pomyślałam dlaczego nie. Wróciłam od fryzjera i byłam zachwycona wyglądałam inaczej. Czułam się taka modna do pierwszego mycia po czym oczywiście potrzeba było użyć prostownicy, bo włosy niesamowicie się wywijały w każda stronę. Tak się nią zachwycałam że włosy prostowałam prawie codziennie i tak do 1 klasy gimnazjum. Wtedy zobaczyłam jak moje włosy dziwnie wyglądają. Strasznie się puszyły, łamały i wypadały. Moja czupryna przez złe ścinanie i prostowanie wyglądała okropnie. Włosy były bardzo rzadkie.





Na zdjęciu widać jak bardzo są zniszczone i przesuszone.
   
  Postanowiłam zacząć jakoś dbać o te włosy, kupiłam pierwszą odżywkę i szukałam na internecie jakichś domowych sposobów aby przestały wypadać. Nic szczególnego w tym czasie nie znalazłam nie wiem dlaczego :D Pierwsze co zrobiłam dla swoich włosów było wtarcie fusów z kawy w skalp. Byłam tak zachwycona efektem że robiłam tak parę razy w tygodniu przed myciem :)




  Podczas wykonywania nowych eksperymentów pomyślałam aby odstawić diabelską prostownicę. Moje włosy przez 2 tygodnie odżyły i wyglądały mniej więcej tak: 





Wraz z poznaniem nowej koleżanki w szkole postanowiłam pomalować moje włosy przez jej namowy. Mówiła że będę ładniejsza. Włosy pomalowałam ale tylko pod spodem żeby mało było widać. 
    Parę miesięcy później znowu pomalowałam włosy, tym razem nie prawdziwą farbą a czymś takim: 




Z włosów szybko się zmyła. Po czym odkryłam blogi, w tym blog Anwen i zaczęłam je wszystkie czytać. Kupiłam olejek rycynowy i zaczęłam olejować włosy. Wszystko ładnie i pięknie ale włosy dalej były katowane prostownicą. Po skończeniu gimnazjum postanowiłam zapuścić włosy i ograniczyć prostowanie. Na początku włosomaniactwa, czyli w pierwszej klasie technikum, odwiedziłam fryzjera i postanowiłam ściąć moje najdłuższe włosy w  życiu. 

                                                




Od tamtego czasu zostałam włosomaniaczką. Powiedziałam dość prostownicy. Zakupiłam maskę do włosów, odżywki, olejek do zabezpieczania końcówek itd. Postanowiłam odwiedzać fryzjera co 3 miesiące aby obcinać końce. Ponieważ moje włosy muszę myć codziennie, to prawie co dziennie olejowałam skalp aby moje włosy szybciej urosły.





Na zdjęciu widzimy włosy które na noc zawijane były w świderka. Było to moje pierwsze zdjęcie włosów po 3 miesiącach włosomaniacta :) 
  Prostowałam i nadal prostuję tylko grzywkę ponieważ jest ścięta na bok i dziwnie się wywija. Nie mogę patrzeć na siebie z dziwnie pokręconą grzywką :(






Tak wyglądały moje włosy pod koniec wakacji :) Mogę szczerze powiedzieć że włosów nie prostowałam prawie wcale podczas wakacji, jedynie grzywka ale to tylko w niedzielę i gdy miałam się spotkać z moim TŻ :)  



A tak wyglądają moje włosy po pierwszym laminowaniu :) tutaj w wersji wyprostowanej mniej więcej pod koniec września tego roku :)


Aktualnie moje włosy wyglądają tak: 



Można zauważyć że na każdym zdjęciu kolor moich włosów jest inny :D Moje włosy są w kolorze jasnego blądu. Są średnio parowate i trochę przesuszone. Jestem jednak dumna ze swoich włosów chodź nie zawsze wyglądają pięknie. Nadal dążę do perfekcji gdyż nie są one jeszcze takie jak bym chciała. Też marzą mi się włosy takiej długości i gęstości jak te tutaj: 





Moje włosy myję szamponami z drogerii, z sls, ponieważ zauważyłam że myjąc tymi dla dzieci, szybciej się przetłuszczają. Szampony z sls nie szkodzą moim włosom :)

Olej nakładam na włosy tylko 1 raz na tydzień lub nawet raz na dwa tygodnie, ponieważ nie za bardzo mam czas :( Jest to olejek rycynowy zmieszany z łopianowym Green Pharmacy.

Na włosy aktualnie nakładam maskę Kallos Algae i odżywkę z Garniera Goodbye Damage, odżywkę z Nivea Long Repair. Jako odżywkę bez spłukiwania używam Joanny z miętą i wrzosem, miałam też tą z miodem i cytryną. Ostatnio też zakupiłam odżywkę bez  spłukiwania z Joanny w spray'u :)

Do zabezpieczania końcówek na noc używam olejku arganowego z biedronki. Włosy na noc związuję w świderka:



Dalej dążę aby moje włosy wyglądały dużo lepiej i ładniej :) 


Mam nadzieję że moja włosowa historia się wam podobała. Jestem początkującą włosomaniaczką i może macie jakieś rady dla mnie, w jaki sposób mogłabym je jeszcze pielęgnować? :)

niedziela, 26 października 2014

Niedziela dla włosów 2






Witajcie.

Dziś zapraszam na kolejną niedzielę dla włosów :)
  


                Na początku chciałabym Wam się do czegoś przyznać. Ponieważ w niedzielę często przyjeżdżają do nas goście, nie mam czasu aby się zająć moimi włosami w ten dzień. Dlatego właśnie moja niedziela dla włosów jest prawie zawsze w sobotę, chce aby w niedzielę moje włosy wyglądały ładnie:-) Mam nadzieję że nie będziecie miały mi tego za złe.



           Swoją sobotę dla włosów, rozpoczęłam naolejowaniem skalpu i końcówek, olejkiem rycynowym mieszanym z olejkiem łopianowym z Green Pharmacy. Olejek miałam na włosach 2 godziny, po czym go zmyłam szamponem. Na osuszone ręcznikiem włosy nałożyłam maskę Kallos Algae na 15 minut pod czepek. Maskę zmyłam letnią wodą i nałożyłam na końce odżywkę Garnier, ponieważ bałam się że moje włosy będą fruwać następnego dnia :). Zmyłam ją po 5 minutach i zawinęłam w ręcznik. Gdy włosy odwinęłam z turbana i spokojnie schły, popsikałam je nową odżywką z Joanny.
    Gdy włosy były już całkiem suche, rozczesałam je palcami a następnie szczotką i związałam w świderka. Oto moja fryzura do spania :)





    Rano gdy włosy rozplotłam były bardzo miękkie i dociążone, ale nie są tak ładnie pokręcone jak bym tego chciała. Włosy też bardzo ładnie pachną odżywką z Garniera i nie fruwają dookoła mnie czego się na początku bałam :)






  A jak wyglądała Wasza niedziela dla włosów? :)



czwartek, 23 października 2014

Płyn do demakijażu wodoodpornego oczu Oriflame Beauty.




Witajcie :)   Dziś recenzja płynu do demakijażu wodoodpornego oczu Oriflame Beauty.

Od producenta: Ulepszona dwufazowa formuła szybko i delikatnie usuwa resztki wodoodpornego makijażu, będąc jednocześnie łagodną dla skóry wokół oczu. Zawiera glicerynę, która przywraca skórze odpowiedni poziom nawilżenia. 

Skład: ISOHEXADECANE, AQUA, GLYCERIN, SODIUM CHLORIDE, IMIDAZOLIDINYL UREA, SODIUM BENZOATE, BENZOPHENONE-4, DISODIUM EDTA, CITRIC ACID, PHENOXYETHANOL, CI 42090

W składzie znajdziemy glicerynę już na drugim miejscu zaraz po wodzie i mocznik na piątym :)

Może teraz zacznę od opakowania.
 Płyn znajduje się w buteleczce o pojemności 100 ml. Wygodna buteleczka z odkręcaną nocną i szczelną zakrętką. Wygodna w obsłudze i nie musimy się bać że coś nam się wyleje.


Zapach: Jak dla mnie mało wyczuwalny, w produktach do demakijażu stawiam bardziej na jakość niż zapach produktu :) Według mnie taki produkt powinien dobrze działać :)


Cena: zakupiłam go w promocji za 17.90 zł cena bez promocji to 27.90 zł. Jak dla mnie cena promocyjna tego produktu jest dobra.


A teraz najważniejsze czyli działanie.
    Płyn bardzo dobrze zmywa makijaż wodoodporny, na początku wydawało mi się jak by był za tłusty i całkiem nie dla mnie. Myliłam się :) Produkt jest bardzo dobry i takiego własnie szukałam. Makijaż zmywam zawsze wieczorem. Rano gdy się budziłam zobaczyłam że moja twarz jest ładnie nawilżona szczególnie w okolicach oczu. Przy pierwszym użyciu płyn powodował że powieki miałam lekko czerwone, ale myślę że to ze względu na to że mogłam za mocno przetrzeć je wacikiem.

Jeszcze wydajność.
  Jak widać na zdjęciu płyn niedawno otworzyłam ale używałam go już 5 razy i za każdym razem spisuje się bardzo dobrze. Koleżanka która mi go poleciła mówiła że bardzo długo jej służył i świetnie się spisuje :)


Według mnie produkt jest godny polecenia. Cena w promocji nie jest tak duża i można sobie na taki płyn spokojnie pozwolić :)



A jaki jest wasz ulubiony produkt do demakijażu?



wtorek, 21 października 2014

Pyszne i Zdrowe Ciasto Marchewkowe

Witajcie :)




   Dziś post nie włosowy :) Chciałam napisać przepis na pysznego i zdrowego placka z marchewką. Ja sama nauczyłam się robić go w szkole i za każdym razem wychodzi tak samo smacznie. Możecie same spróbować bo każdemu wychodzi :)


Podaje składniki:

4 jaja
2 szklanki cukru kryształu
3 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 łyżka cynamonu lub przyprawy do piernika (ja osobiście lubię bardzo cynamon więc daje łyżkę cynamonu i przyprawy do piernika)
2 szklanki drobno startej marchewki lekko odciśniętej z soku
cukier puder lub polewa do dekoracji


Wykonanie:

Jaka utrzeć z cukrem na puszystą masę.
Następnie dodać mąkę i olej na przemiennie i energicznie ucierać (trzeba uważać żeby nie spalić miksera lub robota :P). Wsypać proszek do pieczenia i sodę, wymieszać i dodać cynamon lub przyprawę do piernika. Marchewki obrać i zetrzeć, po czym dodać do ciasta i wymieszać. Gdy ciasto jest za bardzo gęste można dodać trochę soku z odciśniętej marchewki.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180*C i piec ok 40-50 minut. Można sprawdzić wykałaczką czy ciasto w środku jest suche i upieczone, ponieważ gorące nam nie opada. Przestudzone ciasto dekorujemy cukrem pudrem lub polewą.


Smacznego! :)



poniedziałek, 20 października 2014

Ziołowy zakątek: Pokrzywa

Witajcie :)




To cudowne ziele jest wszystkim na pewno dobrze znane. Rośnie prawie wszędzie i dziś jest uznawane za chwast. Na wsi od wieków traktowano ją z wielkim szacunkiem. Uznawano ją jako lekarstwo ze względów na swoje wartości odżywcze.

Ma wiele wspaniałych właściwości takich ja np.:
- Oczyszcza organizm z toksyn
- Poprawia stan naszej skóry, włosów i paznokci
- Zapobiega krwawieniu
- Działa antybakteryjnie i antywirusowo
- Ma właściwości moczopędne
- Poprawia przemianę materii
- Oczyszcza układ trawienny
- Delikatnie obniża poziom cukru we krwi
- Włosy dzięki niej szybciej rosną i powstaje mnóstwo małych włosków

Pokrzywa zawiera wiele mikroelementów takich jak: żelazo, potas, fosfor, jod, siarka oraz sód. W skład wchodzą również witaminy: A, K, B2 i C.

Pokrzywę możemy stosować wewnętrznie, pijąc herbatę z samej pokrzywy lub z dodatkami innych ziół jak i zewnętrznie stosując wcierki i płukanki.

Oto przepis na płukankę.

Płukanka Octowa:
     Garść suszonych liści pokrzywy należy zalać ok. 1 szklanką octu. Susz moczymy przez 15 minut, następnie odcedzamy i przemywamy włosy co 2-3 dni.

Płukanka najzwyklejsza z pokrzywy:
    Przygotowujemy napar z suszonych liści i gorącej wody ale nigdy z wrzącej. Czekamy aż napar przestygnie i odcedzamy go. Po umyciu włosów na koniec płuczemy je chłodnym wywarem pokrzywowym.



Macie swoje ulubione płukanki z pokrzywy? Jak sprawdzają się na waszych włosach?
      pozdrawiam serdecznie :)


niedziela, 19 października 2014

Niedziela dla włosów 1, Poznajcie moje włosy :)





Witajcie :)

  Dziś moja pierwsza niedziela dla włosów na blogu.  Na początku chciałabym Wam pokazać moje włosy na początku włosomaniactwa i dziś.


Włosy zmieniły się nie do poznania i z góry przepraszam za jakość zdjęć.



Moja niedziela dla włosów rozpoczęła się już wczoraj. Na suche włosy nałożyłam maskę Romantic na około godzinę przed myciem pod czepek. Następnie umyłam włosy wszystkim znanym szamponem z biedronki :) następonie nałożyłam na 30 minut pod czepek maskę Kallos Algae.
Wszytko spłukałam zimną wodą i nałożyłam odżywkę bez spłukiwania z Joanny. Na koniec wtarłam we włosy odrobinę olejku arganowego z  biedronki :)

Gdy włosy wyschły były nieziemsko miękkie, nie mogłam przestać ich głaskać. Na noc włosy związałam w dwa ślimaczki razem. Rano włosy rozplotłam i cieszyłam się ładnymi lekkimi loczkami :)



Pozdrawiam Was serdecznie :)

sobota, 18 października 2014

Witajcie

Pisząc swój pierwszy post mam na celu przywitanie się z wami :) Do założenia bloga zbierałam się długo. Potrzebuje miejsca gdzie mogę zapisywać swoje osiągnięcia i nie tylko. Więc dziś zamierzam pisać swojego pierwszego bloga, więc wypada się przedstawić :)

Mam na imię Agnieszka, mam 17 lat i jestem włosomaniaczką od 8 marca 2014 <3 Ponadto chodzę do Technikum jako kucharz :)  w szał włosowy wpadłam dzięki Anwen za co serdecznie jej dziękuję i innym dziewczynom prowadzące blogi o tej tematyce ponieważ moje włosy wyglądają dzięki wam dużo lepiej:*

Na blogu chciałabym umieszczać nie tylko recenzje produktów, czy tego jak pielęgnuje swoje włosy, ale również proste przepisy kulinarne :)  Mam nadzieję że miło będzie się wam czytało mojego bloga.

Chciałam się jeszcze was zapytać czy macie dla mnie jakieś rady na sam początek? :)