sobota, 3 grudnia 2016

Podsumowanie listopada


   Dawno mnie nie było i pewnie w grudniu również będzie ciężko z moją obecnością na blogu, co nie oznacza, że nie czytam Waszych wpisów :)




Wyżej widzicie jak prezentują się moje włosy dzisiaj :)

A jak o nie dbałam w listopadzie? Na początku miesiąca olejowałam włosy olejem z orzechów włoskich przed każdym myciem. Olej zazwyczaj nakładałam na 1-2 godziny przed myciem ale zdarzało się też i tak, że nie dałam rady nałożyć na włosy przed myciem, to dodawałam olej do masek i odżywek po myciu. Fajny efekt blasku otrzymałam po takiej mieszance o czym świadczą zdjęcia poniżej z którejś niedzieli dla włosów którą wykonałam ale nie opisałam jej na blogu.






Jako maskę nakładałam drożdżową babuszkę, odżywkę z Joanny z miodem i cytryną i odżywkę z Alterra z granatem. Ubogo ale dla mnie wystarczająco :)  Myłam włosy szamponem z Yves Rocher volume.





A jak ma się przyrost włosów? 







W listopadzie stosowałam tabletki i wcierkę Piloxidil. Tabletki powinno się zjadać 1-2 dziennie, mi niestety często zdarzało się tak, że zapomniałam i nie wzięłam jej wcale nawet przez tydzień :D A co do wcierki? Przez cały miesiąc zapomniałam wetrzeć jej może 3 razy. I z tego wyniku jestem bardzo zadowolona :) 
Z efektu również jestem bardzo zadowolona.
Wypadanie ustało końcem miesiąca. Myślę że akurat wypadanie w listopadzie było spowodowane stresem jaki mnie dopadł i nie odpuścił. Ponad to uzyskałam całkiem fajny efekt przyrostu. Aktualnie pasemko grzywki ma na dzień dzisiejszy równo 31 cm. Co wskazuje na to, że urosły 2 cm stosując sam preparat i nieregularnie tabletki. 
Ponad to preparat spowodował wysyp nowych włosów. A włoski które pojawiły się w październiku teraz są znacznie dłuższe i śmiesznie odstają. Zobaczcie poniżej :)












Nie miałam w minionym miesiącu za bardzo chęci na zajmowanie się włosami. Dopadła mnie jesienna depresja :D Jednak staram się nie poddawać. Olej nakładałam, pod koniec miesiąca już nie miałam sił i nakładałam go może 2 razy w tygodniu a nie codziennie przed każdym myciem. Jestem zadowolona z tego, że włosy się nie elektryzują mimo czapek, szalików i swetrów. Są również bardzo błyszczące i odbite od nasady. 


Jestem zadowolona ale w grudniu biorę się ostro do pracy nad włosami, aby na studniówce ładnie się prezentowały :)








Słońca, a jak Wasze włosy? Dopada Was jesienna depresja? 


Buziaki :*

11 komentarzy:

  1. Mnie na szczęście depresja nie dopada :) włosy masz śliczne .

    OdpowiedzUsuń
  2. Depresja mnie nie dopadła, piękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień daje za wygraną :) dziękuję :*

      Usuń
  3. O tak, też miałam jesienny zjazd, nic mi się nie chciało robić :) Kochana, włoski masz piękne, wydaje mi się nawet że zachowaniem lekko podobne do moich, ale zauważyłam, że strasznie dużo używasz olei. Wspomniałaś że pod koniec miesiąca nakładałaś ich 2 razy w tygodniu zamiast codziennie :O może to troszkę za dużo? Radziłabym Ci zrobić mały eksperyment, przez grudzień nakładać olej 1, max 2 razy w tygodniu oraz po porządnym oczyszczeniu włosów szamponem z SLS przeprowadzić laminowanie żelatyną z jakąś nawilżającą odżywką lub maską, dobry jest Kallos Algae albo jakieś lekkie balsamy rosyjskie :) Powinno Ci to dociążyć włosy, wygładzić jeszcze bardziej i sprawić, że będą odrobinę sztywniejsze i sypkie. Niedługo mam zamiar u siebie opublikować wpis właśnie o laminowaniu, tym razem ulepszonym i mam wrażenie że świetnie by to Twoim włoskom zrobiło. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i teraz doczytałam o odżywkach jakich używasz: polecam dodać Alterry z granatem do żelatyny :)

      Usuń
    2. Dziękuję za porady! Wypróbuję laminowanie. Kiedyś bardzo służyło moim włosom ale ostatnio po keratynowym prostowaniu bałam się przeproteinowania. Olej moim włosom bardzo służy, ten z orzechów włoskich dodatkowo spowodował przyciemnienie koloru :) Ale spróbuję czegoś co radzisz zobaczę jak to wyjdzie i opiszę to na blogu :)

      Usuń
  4. Piękne masz włosy. U mnie jesienna depresja pojawiła się na chwilę a później szybko zniknęła.

    OdpowiedzUsuń
  5. zastanawiam się nad kupnem piloxidilu ale wszędzie piszą że bez konsultacji z lekarzem lepiej nie kupować bo może jeszcze pogorszyć sprawę :/ chociaz w moim przypadku nie wiem czy może być jeszcze gorzej

    OdpowiedzUsuń